|
coffee and tvWystarczy leżeć bez ruchu. Cieniutka nitka śliny łączy moje rozchylone usta z mokrą poduszką. Skóra pod nosem jest tak sucha, że zaczyna się łuszczyć. Długie, posklejane brudem włosy opadają na twarz. Drapię się od niechcenia po głowie. Pod długimi paznokciami widzę żółtawy tłuszcz. Szybko je czyszczę, moja obsesja na punkcie dłoni to jednak sprawny mechanizm. Ale tak naprawdę niewiele mnie to obchodzi. Liczy się tylko ciąg obrazów tańczących przed oczami. Problemy są szybko rozwiązywane, wszyscy się śmieją. Zabawa, brak problemów, radość. Czuje jak moja, pełna ołowianych myśli, głowa robi się cudownie lekka. Spalam mosty, separuje się, nie dotrzymuje obietnic, odwracam się plecami. To wszystko jest za trudne. Wolę proste szklane, zabawne obrazy. Wysysają wszystkie moje wnętrzności jak wysysa się ropę z krwiaka. Wbijam w przedramię gruby wenflon podłączony do białego dwużyłowego kabla i wypełniam pustą skorupę płynnym, troficznym technikolorem. Gdy go nie było myślałem, że zwariuje. Zbyt wiele konceptów i przede wszystkim rosnąca, opuchnięta świadomość. Patrzyłem w lustro i mdliło mnie a teraz widzę tylko własne odbicie. Wystarczy leżeć bez ruchu. Wystarczy lekko rozchylić powieki, to wszystko co musi zostać zrobione. Predylekcja niewiedzy, gloryfikacja głupoty, onania upodlenia, upadek okraszany spazmatycznymi atakami rechotu. Jebać rzeczywistość,, która jest w zaawansowanym stanie rozkładu. Nie musimy na to patrzeć, wystarczy odwrócić ukradkiem wzrok w stronę cudownego mirażu. Wystarczy leżeć bez ruchu. Wystarczy lekko rozchylić powieki, to wszystko co musi zostać zrobione. follow-the-white-rabbit 2010-02-27 17:34:47 skomentuj (4) |
||||
|