Zmęczenie


Jak długo można płakać nad rozlanym czasem? Długo! To ciekawe, co on później robi, gdzie ucieka, jak wygląda, gdzie lubi jadać, gdzie sypia i z kim? Jedno jest jednak pewne, ma telefon wyjęty z sieci, zawsze cichy, upośledzony, głuchoniemy. Przypadek tak chciał że krytyczne momenty, te wyciągające jedną rękę w stronę delirium a drugą w stronę śmierdzącej, na wpół przetrawionej rzeczywistości która notabene nie jest wcale szara, tylko po prostu blada, zlana zimnym potem, trzęsąca się na podłodze i nie wiedząca za bardzo co dalej, zawsze były moimi prywatnymi dziwkami, na wyłączności i tylko na wyłączność. Jednorazowe, nie dające się w pełni powtórnie odtworzyć. Są jedną z tych rzeczy którymi nie można się podzielić z kimkolwiek, choćby się nawet bardzo chciało a trzeba dodać że pierwsza myśl, w tym wypadku, to szczere pragnienie dzielenia się. Ale subiektywny koniec świata zawsze będzie tylko subiektywny i jako „pierwiastek odczuwający” nie pozostaje nic innego tylko wtulić się głęboko w samego siebie i czekać aż to się skończy. I mija, pozostawiając kwaśny posmak siarki na podniebieniu którego nie można się pozbyć tak szybko jakbyśmy chcieli, czyli natychmiast. Nie potrafię opisać do końca ohydy i całokształtu odrzucającej zgnilizny która przyjmuje formę mgiełki i wypełnia wszystkie zakamarki ciała. To co można przeczytać niezbyt oddaje to uczucie, bo tu nie chodzi nawet o uczucie obrzydzenia, choć to na pewno jedna z części składowych, tylko o jakiś taki ciąg do drugiej istoty żywej. Nic nie jest ważne poza tym wyzwalającym egoistycznym kontaktem, który zdjąłby choć część ciężaru z płuc, żołądka, wątroby i tych wszystkich trzewi napakowanych po wszelkie granice bulgoczącą rtęcią. Ale jest coś 3:40 nad ranem.A potem... Nie, nie znajduje w tym przyjemności. Prawda jest zawsze inna zależnie z której strony spojrzeć. Więc dlaczego się tym napawam i delektuje? Może dlatego że takie doświadczenie zmienia punkt widzenia i pozwala zobaczyć kolejną prawdę. Może dlatego że świadomość pewnych prawd które się w takich sytuacjach klarują wiele zmienia? Ale finalne i tak odpowiedź jest jedna: Tak naprawdę nie wiem.

follow-the-white-rabbit 2009-03-07 21:15:26
skomentuj (0)